Półwysep Szyja

    Podobne obiekty, wydarzenia

    Cmentarz parafialny „Na Zjawieniu”

    Położony jest w południowo -zachodniej części Radomyśla nad doliną...

    Krzyż nad Graniczką

    Rodziny zamordowanych podchorążych czekały 58 lat – do 12...

    Kościół pw. św. Tomasza

    Czas powstania: XVI w. Opis kontekstów historycznych: Pierwszy kościół w tym miejscu...

    Góra „Dorotka” w Będzinie

    Czas powstania: nie dotyczy Opis cech fizycznych: Wzgórze Przemienienia Pańskiego w Będzinie...

    Będzińskie targowisko

    Czas powstania: lata 20. XX w. Opis cech fizycznych: Przy ul. Gzichowskiej...

    Udostępnij

    Data powstania – nie dotyczy

    Półwysep  wcinający się w wody Jeziora Bnińskiego zwany Szyją, to miejsce szczególne nie tylko ze względu na znaczne walory krajobrazowe. Znajdują się tutaj relikty osady ludności kultury łużyckiej porównywalne wiekiem do grodu odkrytego w słynnym Biskupinie,  a także pozostałości grodzisk piastowskich, w tym najstarsze, zbudowane przez przodków Mieszka I. Historycy stawiają tezę, że grodzisko leżało na szlaku pielgrzymki cesarza Ottona III do Gniezna w roku 1000. Warownia była świadkiem walk z krzyżakami i przez nich została spalona.

    Na półwyspie znajduje się nadal użytkowany cmentarz parafii w Bninie, a także ślady po zawalonym w latach niemieckiej okupacji kościele parafialnym i przykościelna nekropolia, na której pochowano duchownych, członków rodziny Celichowskich i powstańca styczniowego.

    Bardzo prawdopodobne, że dzisiejszy półwysep był dawnych czasach wsypą. Osada o naturalnie obronnym charakterze istniała tu przez około trzy stulecia – od VIII do V w. p.n.e. Archeolodzy oszacowali, że w pierwszej fazie osadnictwa łużyckiego miała około 1,3 hektara. Podniesienie się poziomu wód jeziora zredukowało teren możliwy do zamieszkania do około 70% tej powierzchni. Ludzie bronili się przed wodą budując coś w rodzaju tamy, specjalne skrzyniowe konstrukcje wypełnione ziemią.  

    Mieszkańcy budowali drewniane chaty o konstrukcji zrębowej, półziemianki wzmacniane plecionką wiklinową i jamy zasobowe. Trudnili się zbieractwem, uprawą roli, chowem zwierząt domowych oraz rękodziełem: tkactwem, garncarstwem i rogowiarstwem, ale także jubilerską obróbką brązu. Znaleziono bowiem ułamki tygli do topienia metalu, fragmenty form i pokłady żużla metalurgicznego. Na terenie położonego nieopodal Zwierzyńca archeolodzy znaleźli dwa nagolenniki, które najpewniej produkowane były właśnie na półwyspie. Archeolodzy przypuszczają, że rzemieślnik przybył tutaj z dalekich krain, np. ze Skandynawii, gdyż wykorzystywana przez niego technologia była wysoce jak na owe czasy rozwinięta i nie ma analogii do znalezisk w tych okolicach. 

    Znalezione w tej okolicy paciorki szklane, charakterystyczne dla wytwórców przyalpejskich lub nadadriatyckich oraz te bursztynowe mogą być dowodem na bogatą wymianę handlową.

    W niedalekich Biernatkach odkryto hektarowe cmentarzysko, które przebadano w około 10 procentach. Odnaleziono tam 87 grobów popielicowych. Cmentarzysko użytkowane było przez około 10-12 pokoleń i zawiera kilka tysięcy pochówków

    Na pozostałościach tej osady około 940 roku naszej ery przodkowie Mieszka I wznieśli solidny gród z podgrodziem. Badania dendrochronologiczne dowiodły, że powstał on w tym samym czasie, co grody w Poznaniu, Gnieźnie, Lądzie, Grzybowie czy Gieczu. Zbudowany w miejscu z natury obronnym, stanowił jeden z lokalnych ośrodków administracji terytorialnej, a przede wszystkim ważny punkt oporu militarnego państwa piastowskiego. Blokował dostęp do grodu poznańskiego i strzegł szlaków biegnących ze Śląska do centrum państwa. Uznawany jest za jedno z miejsc postoju na trasie hipotetycznego szlaku pielgrzymki cesarza Ottona III w 1000 r. do Gniezna.

    Jak wiemy Otton wyruszył z Rawenny w północnych Włoch, przypuszczalnie granicę z polsko-niemiecką przekroczył w okolicach Szprotawy w kraju Dziadoszan, i dalej wspólnie z Bolesławem Chrobrym podążał do Gniezna. Niemiecki kronikarz Thietmar, który nie lubił Polaków, pisząc o spotkaniu cesarza z Chrobrym pochwalił: „W jaki zaś sposób był cesarz przez niego wówczas podejmowanym i przez jego kraj aż do Gniezna wiedziony, rzecz to nie do uwierzenia i wprost nie da się opowiedzieć”.

    Jeśliby więc Bnin został wybrany na jako miejsce postoju dla tak ważnego gościa, podczas tak istotnej dla polskiego księcia wizyty, znaczyłoby to, że był grodem bardzo znaczącym.

    Z pierwszej połowy XIII wieku pochodzą pozostałości grodziska stożkowatego – kasztelańskiej siedziby na kopcu, która była rozbudowywana, ale też niszczona przez napastników. Pierwsza wzmianka o Bninie jako grodzie kasztelańskim pochodzi z dokumentów księcia Władysława Odonica wystawionych dla templariuszy  w 1232 roku. Powołuje się on na świadectwo kasztelana bnińskiego Bogumiła. W tamtym okresie tereny te stały się areną walk Odonica z Henrykiem Brodatym. Rola grodu bnińskiego położonego na szlaku łączącym Wielkopolskę ze Śląskiem była znacząca.

    Według przekazu Jana Długosza pomiędzy Zaniemyślem a Bninem miała miejsce wygrana przez Polaków potyczka z krzyżakami, ale efektem ich najazdu w roku 1331 było, jak opisał Wigand z Marburga, zniszczenie grodu w Bninie.

    Miejsce to dawniej nazywano „górami”. Nazwa półwysep „Szyja” jest umowna – nadano ją podczas prac ekspedycji archeologicznej z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, prowadzonych pod kierunkiem prof. Jana Żaka w latach 1962–1969, w której brali również udział późniejsi profesorowie, archeolodzy: Hanna Kóčka-Krenz – odkrywczyni palatium Mieszka I na Ostrowie Tumskim w Poznaniu i Zasłużony dla Miasta i Gminy Kórnik – Jerzy Fogel.

    Owocem tamtych badań jest bogata dokumentacja oraz wiele eksponatów zdeponowanych w na Wydziale Archeologii UAM i w Muzeum Archeologicznym w Poznaniu.

    Poprzedni artykułProwent
    Następny artykułKórnicki Wehikuł Czasu w Kuźni na Piaskach