Korowaj-ciasto weselne

    Podobne obiekty, wydarzenia

    Hinko Ethiopus

    Czas powstania: XIV w. opis kontekstów historycznych: Początki osadnictwa na będzińskiej...

    Rezerwat „Łęka”

    Utworzony zarządzenie Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa...

    Ujście Sanu do Wisły w Dąbrówce Pniowskiej

    Dąbrówka Pniowska to wieś w Polsce położona w województwie...

    Cementownia Grodziec

    Czas powstania: 1857 r. Opis kontekstów historycznych: Pozostałości zabudowań Cementowni Grodziec...

    Zamek w Będzinie

    Czas powstania: przełom XIV w. Opis kontekstów historycznych: Będziński zamek jest...

    Udostępnij

    Korowaj z 1978 r., upieczony na rozpoczęcie kampanii cukrowniczej w Cukrowni Wożuczyn.

    Każdy region Polski ma swoje potrawy regionalne i ciasta weselne. Na wschodnim krańcu Polski, na Grzędzie Sokalskiej, przy dzisiejszej granicy z Ukrainą, od dawna ciastem weselnym był korowaj. Miał on formę bochenka, w który wbite były gałązki wiśni. Całość ozdobiona. Z czasem korowaje pieczono też na wyjątkowe okazje, imprezy, jako tradycyjne ciasto.

     SKŁADNIKI:

    – 1 kg mąki dobrej jakości

    – 10 dag drożdży (przygotować je tak jak na ciasto drożdżowe), 

    – 5 jaj, 

    – 0,5 kostki masła, 

    -1 szklanka cukru, 

    -1 szklanka mleka (najlepiej wiejskiego)

    WYKONANIE: 

    W ciepłym mleku rozpuścić drożdże. Połączyć z 1 kg mąki. Przykryć ściereczką i poczekać aż masa podwoi swoją objętość. Trzymać w ciepłym miejscu.  Następnie dodać masło, cukier, jajka i resztę mąki. Ugniatamy, aż ciasto zacznie się odklejać od ręki. Ponownie przykrywamy ściereczką, odstawiamy w ciepłe miejsce i czekamy aż ciasto wyrośnie.
    Po wyrośnięciu z części ciasta formujemy bochenek . Z drugiej części ciasta robimy wąskie paski (ok. 2 cm) i nawijamy je na gałązki z wiśni, robimy też ptaszki z ciasta, kulki (nabijamy je na gałązki lub pieczemy luźno). Wszystko pieczemy w piecu chlebowym. 

    Upieczone gałązki wtykano w upieczony bochenek. Upieczone luźno kulki cist, nawlekano na nitki  zawieszano pomiędzy gałązkami. Całość ozdabiano wstążeczkami lub pociętą kolorową bibułą. Pośrodku bochenka czasem stawiano figurki pary młodej, wykonane z różnych materiałów. Korowaj pieczono jeden raz w życiu. Panna młoda miała swój korowaj, pan młody swój. Jeśli podczas pieczenia wyszedł zakalec, drugi raz już go nie pieczono. Jeśli małżonek/małżonka zostali wdowcem/wdową, już nie wolno było piec korowaja na kolejny ślub. W dniu wesela korowaje stawiano na stole przed parą młodych. Po weselu ozdoby z ciasta, rozdawano dzieciom. Każdy korowaj był inny, nigdy nie było jednakowych. Tradycja pieczenia korowaja zanika, czasem jeszcze pojawia się na stołach weselnych lub z okazji imprez regionalnych np. dożynek, konkursów, itp., budząc zaciekawienie.

    Województwo : lubelskie

    Gmina: Rachanie

    Poprzedni artykułPasieka „Łąka Bąka”
    Następny artykułŚwięta Góra pod Polanowem