Oskar Kolberg w Ruszkowie

    Podobne obiekty, wydarzenia

    Rezerwat „Łęka”

    Utworzony zarządzenie Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa...

    Ujście Sanu do Wisły w Dąbrówce Pniowskiej

    Dąbrówka Pniowska to wieś w Polsce położona w województwie...

    Cementownia Grodziec

    Czas powstania: 1857 r. Opis kontekstów historycznych: Pozostałości zabudowań Cementowni Grodziec...

    Zamek w Będzinie

    Czas powstania: przełom XIV w. Opis kontekstów historycznych: Będziński zamek jest...

    Bractwo Rycerskie Zamku Będzin

    Czas powstania: 2001 r. Opis kontekstów historycznych: Bractwo Rycerskie Zamku Będzin...

    Udostępnij

    Oskar Kolberg

    Lata życia

    Oskar Kolberg ur. 22 luty 1814, zm. 3 czerwca 1890 r.

    Opis cech fizycznych

    Oskar Kolberg, to etnograf, encyklopedysta, florysta i kompozytor.

    W 1867 roku wydał wielotomową monografię, w której powstały dwa odrębne rozdziały, poświęcone Kujawom. Opisywał lud, jego zwyczaje, sposób życia, mowę, ustne podania, przysłowia, obrzędy czy nawet gusła i zabawy. Wyodrębnił słownictwo tworząc słowniczek wyrazów kujawskich. O mowie Kujawiaków napisał że jest czysta, różniąca się od sąsiedniej gwary mazurskiej, dobrym i wyraźnym wymawianiem spółgłosek. „Kujawiacy w mowie potocznej nieraz wyrzucają lub dodają pewne głoski do wyrazów, to w pieśni zwykli tego unikać i poprawniejszym odzywają się językiem”.

    Kolberg pisze dalej: „Kujawiacy tworzą zupełnie osobny typ naszego narodu. Ich ubiór, pieśni zwyczaje, mowa nawet, noszą na sobie cechę odrębności. Żywość wrodzona słowiańskim plemionom, tu się najwybitniej odznacza. Kujawiak jest zwinny, dorodny i wesoły, jak mówią: do tańca i różańca. Kujawianka pełna naturalnego wdzięku, z niewymuszonym uśmiechem, który znamionuje jakiś stopień szczęścia”.

    Strój weselny

    Z Ruszkowa pochodzi szereg materiałów dotyczących przesądów. Znajdują się wśród nich takie, które związane są z pracą w obejściu, np.

    „Kiedy chwalić roślinę lub owoc poczynający rość, i to z pewnością uschnie albo rość przestanie.”, albo

    „Gnoju nie trzeba rozpocząć rozrzucać w sobotę. Chłopa, który to zrobił, posłał pan Bóg na księżyc, i dotąd jeszcze w plamach tej gwiazdy, widać obie nogi owego chłopa.”.

    Inne przesądy dotyczą np. radzenia sobie z różnymi dolegliwościami:

    „Na jęczmień na oku. Jeden (zdrów) będący za oknem, drugi zaś chory w izbie, idą razem w jednym kierunku wzdłuż ściany. Ten za oknem mówi idąc: ‘Masz jęczmień na oku!’ a drugi mu od powiada: ‘Łźesz psie proroku!’ Tak do trzeciego razu.”

    Lub:

    „Na suchoty dziecka. Położywszy dziecko pod progiem, ‘śnieci’ (śmieci) ze wszystkich kątów wymietają na to dziecko i wyrzucą je ostrożnie z temi ‘śnieciami’ na podwórze; a potem dziecko oknem napowrót wsadzą do izby, śmieci zaś odrzucą na bok.”

    W Ruszkowie gromadził Kolberg między innymi kolędy i pastorałki oraz pieśni religijne. Przykładem niech będzie pastorałka:

    „Na kopie siana
    leżałem z rana
    ja, Wojtek, Maciek i Kuba,
    drzymałem mile
    przy dobrej chwile,
    wej Bartosz woła: Ach, zguba!

    Kochany Wojciechu,
    bierz się do pośpiechu,
    owo coś z nieba wielkiego
    jak góra, by chmura,
    na dół się toczy,
    błyszczy się przedziwnie,
    aż bolą oczy,
    |:oj, oj, oj, oj, :|, cóż złego?

    Budziłem dobrze
    kijem po ziebrze
    Maćka i Kubę śpiącego:
    Wstań, miły szwagrze,
    coś Bartek gawrze,
    pójdźmy my wszyscy do Niego.

    Czego tam on ryczy,
    jako na basicy,
    tak grubo wrzeszczy na dole.
    Biegliśmy wszyscy trzej
    prędko po roli,
    Wojtek upadł, krzyczy:
    Głowa jak boli, tak boli,
    weźże mnie powoli, mój Kuba”.

    Zbierał też inne pieśni, często żartobliwe:

    „Kumoterko, bój się Boga,
    odprowadź me, bo zła droga,
    tam na drodze (w)ilcy siedzą,
    jak som pójdę, to me zjedzą”.

    albo:

    „Moja żona kiecki ni ma,
    aleć ona będzie miała,
    bo uprzędła, namotała,
    do potoku przędzę dała,
    tańcuje, cieszy się,
    że będzie miała kiecusię”.

    Opis kontekstów historycznych

    Obecnie gmina Wierzbinek to Wielkopolska wschodnia – jednak etnograficznie to Kujawy borowe i wiele mamy w sobie z Kujawiaków. Kolberg tak napisał o tejże społeczności: „Lud w Kujawach borowych mieszkający nosi tu powszechnie miano Borowiaków. Borowiacy Ci (osobliwie od Sompolna, Brdowa, Przedcza) nie uważają się już niemal za Kujawiaków”.

    W Ruszkowie Kolberg przebywał podczas swojego drugiego pobytu na Kujawach w 1865 roku.
    Gościł wówczas we dworze Morzyckich. Antoni Robert Morzycki, ekonomista, filolog, działacz społeczny, podobnie jak Michał Sokołowski z Głuszyna, zbierał wpłaty na planowaną przez Kolberga monografię dotyczącą tego regionu. 

    Jesienią 1865 r. etnograf pisał do niego: „Doznawszy tyle uprzejmego przyjęcia w domu Wielmożnych Państwa, które z wdzięcznością zawsze wspominać będę, i zyskawszy nader obfity plon do moich prac etnograficznych, który życzyłbym sobie jak najprędzej zużytkować i należycie opracowany wydać na widok publiczny w ciągu przyszłego roku, ośmielam się przy niniejszym przesłać Wielmożnemu Panu Dobrodziejowi 100 biletów prenumeraty na to dzieło (od nr 31 do 130 włącznie) z prośbą o dalsze ich propagowanie i spieniężenie”.

    Ruszkowo, to wieś w gminie Wierzbinek. Do roku 2015 nosiła nazwę Ruszkowo-Parcel.

    W XIX w. miejscowość należała do rodziny Morzyckich, od 1835 roku mieszkał w niej wspomniany Antoni Morzycki. Do roku 1954 istniała gmina Ruszkowo z siedzibą władz w Kalinie.