Legenda o rytwiańskim sezamie

    Podobne obiekty, wydarzenia

    Cmentarz parafialny „Na Zjawieniu”

    Położony jest w południowo -zachodniej części Radomyśla nad doliną...

    Krzyż nad Graniczką

    Rodziny zamordowanych podchorążych czekały 58 lat – do 12...

    Kościół pw. św. Tomasza

    Czas powstania: XVI w. Opis kontekstów historycznych: Pierwszy kościół w tym miejscu...

    Góra „Dorotka” w Będzinie

    Czas powstania: nie dotyczy Opis cech fizycznych: Wzgórze Przemienienia Pańskiego w Będzinie...

    Będzińskie targowisko

    Czas powstania: lata 20. XX w. Opis cech fizycznych: Przy ul. Gzichowskiej...

    Udostępnij

    Czas powstania

    nieznany

    Opis cech fizycznych wprowadzonego Gminnego Cudu Regionu

    Legenda opisuje historię o tym, skąd wzięła się nazwa wsi Tuklęcz.

    Opis kontekstów historycznych

    W opowieściach przekazywanych z pokolenia na pokolenie szczególne miejsce znajduje książę, będący właścicielem Rytwian. Miał on być bardzo bogaty, lecz jednocześnie bardzo skąpy. Swój majątek zgromadził nieuczciwie, niejednokrotnie rabując nocami biedniejsze dwory i wyzyskując chłopów mu służących. Bogactwo swe przechowywał w skarbcu na wieży, o którym wiedzieli nieliczni.

    Nastały czasy bardzo niespokojne, ze względu na wojnę ze Szwedami. Najeźdźcy z łatwością rabowali zamki, które napotykali na swojej drodze. Książe w obawie o swój majątek zdecydował się, aby znaleźć mu nową kryjówkę. Polecił swojemu słudze, by ten ukrył bogactwa w pobliskim lesie. Jednak przecenił on możliwości jednego człowieka, który nie był w stanie zabezpieczyć dóbr księcia. Wtedy właściciel postanowił wynająć kilka osób do przewiezienia skarbów. Udało się zebrać trzy wozy kosztowności, które wysłano do lasu.

    Tu, po wyładowaniu majątku, książę zdecydował się zabić pomocników, by nikt nie poznał miejsca ukrycia bogactwa. Jeden z mężczyzn zorientował się co pan zamierza i zaczął uciekać. Niestety potknął się i dogonił go książę. Na nic zdały się wołania o litość. Pan jednym ruchem ściął mężczyznę, mówiąc przy tym :Tu klęcz. Tułów pomocnika został w pozycji klęczącej. Po latach okazało się, że widział to zdarzenie chłop, który wyjawił informację o ukrytym skarbie i okrutnym księciu. Na tereny te przybywało wielu śmiałków w poszukiwaniu skarbu, jednak żadnemu z nich nie udało się go odnaleźć. Od pamiętnego wydarzenia wieś nazwano Tuklęczą.